Cześć, jestem Cessi. MOje życie to wielka ruina. Od przyjaciół po rodzine. Przyjaciele mnie nie rozumieją i uważają że jestem dziwna i że za bardzo zamykam sie w sobie. A rodzice? Ich praktycznie w domu nie ma. Nawet zapomniałam jak wyglądają. Od jakiś już kilku miesięcy okaleczam sie. Właściwie nie wchodze już na face booka ani twittera, tylko na tumblra. Nie utrzymuje z nikim z moich przyjaciół kontaktu jak dzwonią to odrzucam połączenie. Cały dzień siedze w domu. Muzyka, nauka, internet i tak w kółko. Juz mi sie to znudziło. Siedze teraz na moście, nad przepaścią i nie moge sie zdecydować skoczyć czy nie? Nagle słysze czyjeś kroki za sobą. odwracam sie i widze blondyna. Dość wysoki. Usiadł koło mnie i zaczął patrzeć w dół.
- Wysoko tu. Będzie bardziej boleć jak skoczysz - powiedział patrząc mi w oczy. Miał przepiękne niebieskie oczy.
- A skąd wiesz, że chce skoczyć? MOże lubie tu przychodzić i sie wyciszyć, hm? - powiedziałam patrząc na niego cały czas.
- Bo gdybys chciała sie wyciszyć, i byś była normalna to byś nie miała siniaków i ran na rękach - powiedział spoglądając na mój oklaeczony nadgrastek - Niall jestem.
- Cessi. Spostrzegawczy jesteś bo mam długi rękaw i raczej trudno to dosrzec - znów na niego spojrzałam. Był przystojny, tak nawet bardzo.
*Niall
Żal mi było tej dziewczyny. Widać było po niej że dużo przechodzi.
- Opowiesz mi o tym? Wiem wogóle mnie nie znasz, ale możesz mi zaufać - spojrzałem w jej przeiękne oczy.
- No moge chyba ale to jest za bardzo osobiste. Nie wiem czy ci mówić.
- Powiec prosze - nalegałem.
- No dobrze.
*Cessi
- No dobrze. A więc. Zaczęło sie od tego, że założyłam sobie tumblra. Zobaczyłam te wszystkie smutne i straszne zdęcia które inne dziewczyny wstawiały. Chciałam zobaczć jak to jest się ciąc i być takim jak one. Zmieniłam sie od tamtego czasu i to bardzo. Wtedy byłam miła, szczęślia i miałam wtedy pełno przyjaciół. Od tumblra sie to wszystko zaczeło. Oklaeczanie sie, zmykanie sie w sobie, nie jedzenie, Schudłam 20 kg. zaczęłam nie wychodzić z domu. Codzinnie słuchałam muzyki okaleczałam sie. A rodzice ich cały czas nie ma w domu. Ściełam włosy, przyciemniłam je i zmieniłam styl ubierania na bardziej czarny. I tyle. Życie dla mnie straciło sens.
- Nie próbowałaś sie zmienić? -zaptał
- Nie to mi odpowiada.
- Może stąd chodzmy, odprowadze cie do domu?
- Okey. - Wstaliśmy i poszliśmy w stonę mojego domu. Dowiedziałam sie też troche o NIallu. Polubiłam go, wydawał sie spoko. Nawet chodzi do naszej szkoły, ale dopiero teraz sie tu wprowadził. Kiedy już byliśmy pod moim domem przytuliłam chłopaka. Wymieniliśmy się numerami i poszliśmy do swoich domów. Weszłam do domu, oczywiście rodziców nie było w domu.Zdjęłam buty i kurtke, poszlam do kuchni i zrobiłam sobie kawę. Poszłam na górę i weszłam na komputer. Dostałam sms'a od Nialla.
'' Spójrz przez okno ''
Wstałam i zrobiłam to o co mnie poprosił. Stał tam na tym zimnie caly się trzęsąc. Zbiegłam na dół by mu otworzyć.
- Tak ci ciepło? Chodz do środka debilu - krzyknełam w jego stronę. Przybiegł do mnie i mnie mocno przytulil - Wchodz - wszedł i sie rozebrał - chcesz coś do picia?
- Tak, poprosze kawe. - spojrzałam na zegarek była 22.00
- Ej a ty przypadkieem nie przesadzasz z godzina? - spytałam.
- Em, moge dzisiaj u ciebie przenocować? - spojrząłam na niego pytająco.
- A co nie masz domu? - zaśmiałam się.
- No boje się sam spać w domu - wzruszył ramionami.
- Dobra niech stracę. - powiedziałm i udałam sie do salonu. - no chodz tu - powiedziałam do blondyna klepiąc miejsce na sofie obok mnie.
- Ide już - powiedział idą w moją strone. Akurat w telewzji leciała jakas denna komedia romantyczna. NO niestety nie było nic innego dlatego obejrzeliśmy. W połowie filmu zachciało mi się spac więc poszłam na górę. Oświeciło mnie że NIall nie ma gdzie spać.
- Niall, będziesz spać ze mną.
- No okey, nie strace.
- Coś ci nie pasuje? Możesz spać na podłodze - uśmiechnęłam sie.
- No dobra, niech będzie- wstał i zaczał iśc w moim kierunku. Wzięłam ręcznik i piżame i udalam sie do łazienki. Długo sie dzisiaj myłam. Wyszłam z kabiny prysznicowej, ubrałam sie w cienką piżame, przeczesłam włosy i umyłam zęby. Wychodząc w łazienki zobaczyłam Niall już rozgoszczącego sie w domu leżącego na łóżku grzebiąc w telefonie.
- Łazienka wolna - krzyknęłam a Niall podskoczył na co sie zaśmiałm.
- Dobra. - wstał z miejsca udając sie do łazienki. ja włączyłam mojego laptopa, oglądając posty na tumblrze. po jakiś 30 minutach Wyszedł z łazienki w samych bokserkach. Ach, jaki on gorący. Brałabym. Dobra dość.
- Chcesz coś do picia? - spytałam wstając w łóżka udając sie do kuchni.
- Do jedzenia tez coś weź, albo pójde z toba - również wstał z łóżka.
- No ok. - zeszliśmy na dół do kuchni. wzięlismy wielka cole, popcorn, 3 paczki chipsów, żelki i czekolady.
- Musze ci cos powiedzieć - rzekł Niall.
- No.
- Bo znasz taki zespół One Direction?
- Nie a co?
- Bo ja do niego należe i to jest jeden z najsławniejszych boysbandów na świecie.
- Mam sie cieszyc - powiedziałam zjadając kolejnego chipsa.
- Nie mówie tylko, bo może byc tak że będziesz miec do mnie pretensje że twoje zdjęcie jest w telewzji. - powiedział, gdy zadzwonił do niego telefon. - Tak?... NIe ma mnie w domu, co?... nie zapomnij .. czekaj... o kurwa - powiedział podchodząc pod okno. zraz do niego dołączyłam. Ja pierdole, ile tam było fanek, ja nie wierze.
*********************************
Elo, krótki że fuck, nudny że fuck, nie wiem kiedy następny jak bd mieć wene to napisze, za jakiś tydzien może bd postaram sie wcześniej <3 ---- 4ever hungry
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz